Przez ostatnie kilka tygodni mam nocne zmiany i czasami nie wyrabiam z odpoczynkiem. Kończę pracę o 6 rano i staram się zasnąć jak najszybciej ale i tak wstaję po 7-8h. Zastanawiam się czy to wystarczy, bo po południu jestem padnięty. Ile wy zwykle śpicie po nocnej zmianie? Macie jakieś patenty na dłuższy sen w dzień?
Ile godzin snu macie po nocnej zmianie?
Chyba daję radę na 5-6h snu ale nie wiem czy to wystarczy
U mnie 6h i jadę dalej😅
Mi różnie wychodzi, czasem 7h a czasem tylko 5h, zależy od dnia
Ja zainwestowałem w zasłony zaciemniające i to naprawdę pomaga. Teraz mogę wyciągnąć 7h snu i to robi różnicę.
Wydaje mi się, że 8h to optimum, ale ja akurat zawsze mam problemy ze snem w dzień…
Też pracuję na nocnej i ciekawe jak to rozwiązacie
Jeśli nie możesz spać długo jednorazowo, spróbuj drzemki po pracy i głównego snu później. Warto też trzymać stałe godziny wstawania, to ustabilizuje rytm.
Przez jakiś czas próbowałem spać 6h na raz i byłem wiecznie zmęczony. Teraz robię przerwę po 4h, potem jeszcze 2h i jest o wiele lepiej.
Ja mam inne podejście: kładę się od razu po zmianie i śpię ok.7-8h, ale kluczowe jest zaciemnienie pokoju i słuchawki z białym szumem. Dzięki temu organizm traktuje sen poważnie, a po południu już jestem w miarę sprawny. Staram się też wyciszyć 30 min przed snem, bez telefonu itp.
Podobne wątki
Ostatnio przeglądający
9Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.