Marzy mi się mieć bliźniaki, ale podobno to kwestia genów i przypadku. Czy ktoś próbował coś robić specjalnie, żeby zwiększyć szansę na ciążę bliźniaczą? Słyszałam o jakiejś diecie, lekach stymulujących owulację i nawet o in vitro z podwójnym transferem. Zależy mi na waszych realnych doświadczeniach, a nie jakichś medialnych bajkach. Może macie jakieś sprawdzone porady?
Są jakieś sposoby, żeby zajść w ciążę bliźniaczą?
Fajnie by było zebrać tu jakieś wyniki badań, ale brakuje mi cierpliwości ;P
Mam bliźniaki 3 lata, zrobiliśmy in vitro i transfer dwóch zarodków, ale przedtem robiliśmy wiele badań, więc bez konsultacji bym na ślepo nie próbowała.
Suplementacja witaminami z grupy B, zwłaszcza B12, bywa wspominana w badaniach jako czynnik sprzyjający wielokrotnemu jajeczkowaniu. Trzeba pamiętać, że takie rzeczy jak inozytol mogą wspierać pracę jajników. Metody naturalne (naprzemienne diety bogate w białko i węglowodany) nie mają silnych dowodów naukowych. IVF ze wszystkimi możliwościami kontrolowanymi w klinice daje największą przewidywalność. Zawsze warto robić badania hormonalne wcześniej.
Jestem laikiem, ale wydaje mi się, że więcej owulacji = większa szansa na dwie komórki jajowe, więc może częstsze cykle stymulowane?
Genetyka to chyba podstawa – im więcej bliźniaków w rodzinie, tym większe szanse, zwłaszcza w linii żeńskiej. Lekarz może zalecić stymulację owulacji klomidem albo letrozolem, żeby w jednym cyklu uwolnić więcej jajeczek. Dieta bogata w jod, wapń i witaminę D ponoć trochę pomaga, choć dowody są mieszane. In vitro z transferem dwóch zarodków faktycznie podnosi szansę, ale też zwiększa ryzyko ciąż mnogich. Każdy przypadek warto rozpatrywać indywidualnie z ginekologiem.
W literaturze medycznej opisywane są metody naturalne jak cyclotest czy metody objawowo-termiczne, ale mają niską skuteczność przy bliźniakach. Większość ciąż mnogich to efekt stymulacji farmakologicznej lub procedur ART. Przy naturalnym poczęciu szansa na dwujajowe bliźnięta wynosi około 1-4% i zależy od wieku czy pochodzenia etnicznego. Zanim zaczniesz cokolwiek robić, lepiej omówić plan z ginekologiem.
ja bym po prostu pojechała do kliniki, tam dadzą ci konkretne opcje
Im więcej czytam, tym bardziej nie wiem co robić... każdy pisze co innego.
wydaje mi się, że ważne są też regularne cykle i brak stresu, ale nie wiem czy to coś da
Nie wolno zapominać o badaniach tarczycy – jej niedoczynność może zaburzać owulację, ale też nadczynność może zwiększać ryzyko niepowodzeń. Przy okazji sprawdziłabym poziom AMH i FSH, żeby wiedzieć, ile jajeczek w rezerwie. To istotne przy planowaniu stymulacji, bo zbyt silna stymulacja zwiększa ryzyko wielokrotnego jajeczkowania, ale czasem to jest celowe. Wszystko jednak warto robić w dobrym ośrodku.
jak będą konkretne pomysły to piszcie proszę
Też się nad tym zastanawiam, podbijam temat.
Ciekawe co jeszcze się tu dowiemy, trzeci raz czytam o diecie sojowej ;)
ostatnio czytałam artykuł, że to po prostu loteria więc trochę beznadzieja, hehe
Ja też chcę wiedzieć, czekam na więcej info.
W praktyce ginekologicznej często stosuje się letrozol zamiast klomidu, bo ma mniej skutków ubocznych i podobną skuteczność. Ważne jest też monitorowanie wzrostu pęcherzyków USG, żeby uniknąć hiperstymulacji. Zwykłe suplementy nie zastąpią fachowej porady, ale dbanie o prawidłową masę ciała (BMI 20–25) też się tu liczy.
U mnie po tabletkach na owulację za drugim razem wyszły bliźniaki, więc warto spróbować.
Miałam podawane gonadotropiny w klinice i pierwszy transfer dał jedno maleństwo, a drugi dwie córeczki :) byłam w szoku.
Podobne wątki
Macie jakieś sprawdzone sposoby na obniżenie cholesterolu?
24
14
Potrzebuję monitora z wbudowanym tunerem TV – macie jakieś propozycje?
29
13
Macie jakieś pomysły, co warto teraz poczytać?
24
12
Macie jakieś sprawdzone telefony do 600 zł?
26
12
Macie jakieś sprawdzone programy do nauki na uprawnienia budowlane?
16
12
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.