Słyszę na strychu drapanie i chyba mam kunę. Nie chcę zrobić jej krzywdy, ale boję się o przewody i instalację. Czytałem o pułapkach żywołownych, ale nie mam pojęcia gdzie to kupić i jak ustawić. Może ktoś już miał taką sytuację i podpowie, co się sprawdziło? Zależy mi na bezpiecznym złapaniu i wypuszczeniu gdzieś dalej od domu.
Jak humanitarnie złapać kunę na strychu?
Wydaje mi się, że można użyć wnykania np. mokrej wędliny, ale nie jestem pewien czy nie będzie za twarda dla kuny.
Może spróbuj też zadzwonić do straży miejskiej albo do ośrodka zajmującego się dzikimi zwierzakami? Oni często mają gotowe pułapki i wiedzę, jak to bezpiecznie załatwić.
U mnie klatka stanęła pod więźbą dachową, włożyłem tam kilka parówek i złapało go po dwóch nocach. Wywieźliśmy go 5 km za miasto i wypuściliśmy. Od tamtej pory cisza na strychu.
Da się to zrobić przy pomocy specjalnej klatki żywołownej. Trzeba kupić model z wąskim wejściem, położyć w środku świeże mięso lub kawałki parówek, postawić przy ścieżce, którą kun używa. Regularnie sprawdzać pułapkę i po złapaniu przewieźć zwierzaka kilka kilometrów dalej i wypuścić. Na koniec warto uszczelnić wszelkie otwory w dachu, żeby nie wprowadziła się z powrotem.
Też się nad tym zastanawiam, bo u mnie w garażu od tygodnia coś drapie.
Ja bym brał taką klatkę żywołowną i smarował ją czymś pachnącym – działa bez kombinowania.
Podobne wątki
Ostatnio przeglądający
4Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.