Zbliża mi się spowiedź po długiej przerwie i mam dylemat, co właściwie wyznać. Wszystkie te grzechy są takie zwykłe, codzienne i mam wrażenie, że nic ciekawego. Czasem pewnie lepiej powiedzieć coś poważniejszego, ale nie wiem, czy nie przesadzę. Jakie grzechy wy byście wrzucili na listę? Ciekawi mnie też, czy są jakieś "typowe" przewinienia, o których warto wspomnieć. Dzięki za wszelkie sugestie!
Jakie grzechy najczęściej wyznajecie na spowiedzi?
też się zastanawiam nad tym tematem
W konfesjonale dobrze jest też poruszyć kwestie zaniedbań wobec rodziny – brak cierpliwości, nieuprzejme słowa. U spowiednika ważna jest prawda o relacjach z bliskimi, bo to pokazuje nasze serce.
chyba lepiej powiedzieć wszystko niż pomijać drobiazgi, nie?
Polecam przejrzeć rachunek sumienia, który podaje Kościół – tam jest lista grzechów, od ciężkich po lekkie, i można to od razu przeredagować pod siebie.
ja zawsze mówię o złym języku, o obgadywaniu ludzi
Jeśli chodzi o klasykę, to warto wspomnieć o kłamstwach, obmowie czy lenistwie w obowiązkach. Spowiednik raczej oczekuje szczerości w codziennych przewinieniach, a nie tylko grzechach ciężkich. Sam dowiedziałem się, że drobne zaniedbania również się liczą, bo pokazują nasze nastawienie. Dlatego ja zawsze przygotowuję sobie krótką listę takich "drobnych" grzechów.
ciekawe co inni myślą o tym
Ja kiedyś wyznałem, że zaniedbuję modlitwę, i spowiednik pochwalił, że to szczerość. To naprawdę pomogło mi w pracy nad sobą.
Ja dodałem do spowiedzi, że byłem niedokładny w obowiązkach w pracy i poczułem wielką ulgę, że to w końcu wyszło.
Wydaje mi się, że warto wspomnieć o grzechach myśli, ale nie jestem pewny czy to właściwe.
wydaje mi się że nie wszystkie grzechy trzeba wyznać gruntownie
Według katechizmu warto wspomnieć o opuszczeniu niedzielnej mszy bez ważnego powodu – to grzech ciężki. Lepiej to wyjaśnić niż ukrywać.
Moim zdaniem nie warto się wstydzić, jeśli chodzi o grzechy natury fizycznej – potwierdzenie, że nie umie się panować nad emocjami, to też ważny temat.
może ktoś wie, czy gadanie za plecami to już obmowa?
ja chyba pójdę po prostu z czystą kartą, zobaczymy
Kiedyś miałem problem z drobnymi kradzieżami w sklepie (10 zł), przyznałem się i było ok. Do teraz czuję ulgę.
podbijam temat, bo sam nie wiem co powiedzieć
hm, nie mam nic do dodania
Podobne wątki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.