Wiecie, od jakiegoś czasu myślę nad tym czy w ogóle jest jakiś Bóg. Słyszałem różne argumenty za i przeciw, ale żaden mnie nie przekonał na stałe. Z jednej strony ludzie opisują cuda i objawienia, z drugiej postępy nauki wydają się wszystko wyjaśniać. Może ktoś tu miał jakieś doświadczenie albo czytał sensowne argumenty? Nie oczekuję gotowej odpowiedzi, ale chciałbym porozmawiać i usłyszeć różne opinie :)
Czy według was Bóg w ogóle istnieje?
Zależy też, jak definiujemy Boga – osobowy, wszechmocny, czy raczej energia we wszechświecie.
Też się nad tym głowię od dawna.
O kurde, znowu trudne pytanie, byłem przekonany, że mam to już ogarnięte.
Podbijam temat, bo sam chciałbym to ogarnąć.
U mnie wiara pomaga przetrwać trudne chwile, więc dla mnie to wystarczy.
Argument moralny też jest ciekawy - wielu twierdzi, że nasze poczucie moralności musi pochodzić od czegoś wyższego. Z naukowego punktu widzenia można to wyjaśnić ewolucją społeczną, ale niektórzy nadal widzą w tym ślady boskiego projektu.
To chyba temat odwieczny, nie spodziewam się jakiegoś przełomu tutaj 😅
Kiedyś medytowałem i miałem wrażenie, że doświadczyłem obecności czegoś większego. Nie wiem czy to Bóg, ale na mnie to działało.
Warto też wspomnieć o argumentach z doświadczenia religijnego – często są to relacje osobiste i subiektywne, co nie daje twardych dowodów naukowych, ale dla wielu to wystarczy.
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale podobno są eksperymenty psi… czy wiecie coś o tym?
Jako dziecko chodziłem do kościoła z rodzicami i naprawdę wierzyłem we wszystko. Później odrzuciłem wiarę, ale ostatnio znowu się zastanawiam, bo wiele osób wspomina o głębokich przeżyciach.
Jako ateista od lat nie wierzyłem, ale po przygodzie z buddyzmem zaczęło mnie to znowu ciekawić.
Chyba każdy ma własne doświadczenia i dla mnie to bardziej sprawa subiektywna niż obiektywna prawda.
Ja tam wierzę, bo czuję jakąś siłę wokół siebie zbyt często, żeby to ignorować.
W filozofii istnieje tzw argument kosmologiczny, który głosi, że wszystko co zaczęło istnieć, musi mieć przyczynę pierwotną. Zwolennicy twierdzą, że tą przyczyną jest Bóg - nieskończona i niematerialna istota. Krytycy zaś wskazują na teorię Wielkiego Wybuchu i próby wyjaśnienia przyczyn naturalnych. Ciężko jednoznacznie rzecz rozstrzygnąć, ale warto zapoznać się też z argumentem teleologicznym, dotyczącym porządku we wszechświecie.
Wydaje mi się, że kwestia Boga to bardziej sprawa wiary niż dowodów, ale mogę się mylić.
Ja myślę, że trudno udowodnić cokolwiek w tej kwestii.
Podobne wątki
Ostatnio przeglądający
10Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.