Potrzebuję imadła do przykręcania różnych rzeczy w moim małym przydomowym warsztacie. Nie ogarniam różnicy między stalowym a żeliwnym, a jeszcze widziałem obrotowe. Robię głównie drobne naprawy i majsterkuję przy rowerze od czasu do czasu. Budżet mam jakiś 200–300 zł. Czy ktoś używał czegoś wartego uwagi? Zależy mi na solidnym sprzęcie, ale bez rujnowania portfela 🙂
Jakie imadło do domowego warsztatu wybrać?
Jeśli robisz drobne rzeczy, może wystarczy imadło 125 mm z żeliwa szarego. Ma dobrze wyprofilowane szczęki i dwa otwory montażowe, więc przykręcisz do stołu. Większe rozmiary (150–200 mm) przydadzą się, gdy będziesz potrzebować większego prześwitu między szczękami.
Ja mam imadło żeliwne z Castoramy (model X200) i jestem zadowolony. Waży około 10 kg więc stoi stabilnie, a szczęki są szerokie i wytrzymałe. Dodatkowo możesz dokupić wymienne wkładki gumowe, żeby nie porysować delikatnych elementów. Do roweru sprawdza się idealnie.
Nie wiem czy warto dopłacać do jakiejś droższej marki, czy wystarczy coś z marketu...
Ja mam zwykłe imadło warsztatowe, nic specjalnego, ale działa od lat.
Ja swój model kupiłem w Niemczech, okazyjnie za 180 zł – standard żeliwny 100 mm i trzyma świetnie.
Wydaje mi się, że te obrotowe są wygodniejsze, ale może się mylę.
Moje żeliwne 150 mm spoko trzyma graty.
mhm, dobry wątek
chyba warto zwrócić uwagę na rolę prowadnic, bo kiedyś mi się zacięło to był dramat...
Też mi się podoba temat, czekam na rady.
Podbijam temat, sam szukam imadła 🤔
Z doświadczenia powiem, że imadła z górnej półki (firma Yato) są naprawdę precyzyjne, ale byłem w stanie przeżyć z tańszym od B&D.
Kiedyś kupiłem stalowe imadło za 250 zł i okazało się za lekkie – targało mi je podczas wiercenia. Teraz mam żeliwne i robi różnicę.
u mnie sprawdza się Yato 125mm
Ja bym brał żeliwne, są tańsze i nie łapią drgań.
Podobne wątki
Ostatnio przeglądający
3Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.