Od kilku dni mam dziwne objawy z autem. Silnik na wolnych obrotach nierówno pracuje, a spalanie skoczyło do góry. Podłączyłem skaner OBD i wyskakuje jakiś błąd dotyczący sondy lambda, ale nie wiem co to dokładnie oznacza. Czy to na pewno sonda, czy może coś innego daje podobne symptomy? Jakie objawy mieliście przy padniętej sondzie? Dzięki za pomoc!
Jak poznać, że sonda lambda jest uszkodzona?
W moim VW objawy były takie, że tracił moc przy przyspieszaniu i dymił na czarno – okazało się, że sonda była skorodowana.
Wydaje mi się, że czujnik temperatury silnika też może dawać podobne błędy, nie jestem pewien.
Może masz problem z map sensorem? Sonda lambda chyba tak nie wariuje… ale nie znam się.
U mnie po uszkodzeniu sondy lambda silnik długo się nagrzewał, czasem gasł przy wolnych obrotach. Dodatkowo pojawiał się czarny dym z wydechu i wyczuwalny zapach niecałkowicie spalonej mieszanki. Pomogło wymienienie czujnika i kalibracja silnika.
Chyba jak pada sonda to kontrolka check engine musi się świecić non stop, ale nie wiadomo.
Objawy mogą być różne, ale najważniejsze to wzrost zużycia paliwa i niestabilna jazda na biegu jałowym. Oprócz błędów związanych z sondą, komputer może nawet źle korygować dawkę paliwa i auto traci moc przy przyspieszaniu. Warto sprawdzić też temperaturę katalizatora – nie dochodzi do niego odpowiednia mieszanka.
Też się nad tym zastanawiam, bo u mnie podobne objawy.
Wymiana sondy zawsze poprawia spalanie.
Podbijam, bo chciałbym wiedzieć co to może być.
Ja bym najpierw sprawdził kable i połączenia do sondy.
Jeździłem z padniętą sondą dobre kilka dni i miałem dramatycznie wysokie spalanie – dopiero po wymianie auto wróciło do normy.
U mnie skakały obroty i gasł na światłach, wymieniłem i po kłopocie :)
Generalnie w pierwszej kolejności sprawdziłbym błędy OBD i napięcie sondy, to daje dużo informacji.
Kiedy sonda lambda padnie, często zobaczysz niestabilne obroty, zwłaszcza przy ruszaniu czy na postoju. Spalanie idzie w górę, zapalają się błędy na OBD (P0130, P0135 itp.), a auto może mieć zwiększone stężenie CO w spalinach. Warto też zmierzyć napięcie sondy – przy prawidłowej pracy powinno szybko skakać między 0,1 a 0,9 V.
Może to sondka rzeczywiście, mi też padła i miałem podobnie.
Widzę że sonda, widzę że temat żywy.
Miałem kiedyś Peugeota i po wymianie sondy lambda silnik zaczął pracować prawidłowo, wcześniej strasznie dławił się i szarpał.
Podobne wątki
Ostatnio przeglądający
7Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.