Potrzebuję porady. Mam kompresor tłokowy zakupiony kilka lat temu i do tej pory lałem zwykły olej silnikowy. Słyszałem, że lepiej używać specjalnego oleju do kompresorów, ale kompletnie nie wiem jaki konkretnie model czy lepkość wybrać. Czy ktoś może podzielić się doświadczeniem z olejami mineralnymi kontra syntetycznymi? Będę wdzięczny za każdą wskazówkę :)
Jaki olej najlepiej sprawdzi się w kompresorze tłokowym?
Może warto zerknąć w instrukcję producenta, tam często podają konkretne typy oleju.
Przy dużym obciążeniu lepiej syntetyk o lepszej stabilności oksydacyjnej – zmniejsza osadzanie się laków.
Chyba trzeba pilnować też temperatury oleju, bo jak za zimno to nie przepłynie.
Hmm no nie wiem co wybrać...
Zawsze lepiej kupić dedykowany olej do sprężarek niż eksperymentować.
Ja miałem kompresor z olejem Castrol Aircol, spoko pracował, ale przy zimnie trzeba było dłużej nagrzewać.
Podbijam temat, sam szukam odpowiedzi.
U mnie Mobil Rarus starczył na ok. 1000 motogodzin bez problemu.
Ja bym brał syntetyk ISO VG 100.
Przy niskich temperaturach syntetyk naprawdę pomaga, bo olej nie gęstnieje tak bardzo.
Sprawdź też klasę lepkości – większość producentów rekomenduje ISO VG 100 albo 150. Przy wyższej temperaturze pracy lepiej wybrać wyższą lepkość, żeby robić mniejsze odsączanie oleju.
Po przejściu z mineralnego na syntetyk Fuchs Renolin od razu spadło zużycie kompresora.
U mnie po dwóch latach mineralny się stał zgęstniały i musiałem wymieniać co pół roku.
Chyba te 100-ki to dobry wybór, ale mogę się mylić.
Ja lałem Shell Corena 100 i było ok.
Olej mineralny jest tańszy, ale szybciej się utlenia i trzeba wymieniać co ok. 500–600 motogodzin. Syntetyk kosztuje więcej, ale wydłuża żywotność uszczelek i zmniejsza osady.
Nie wiem czy mineralny nie zrobi więcej szkody, ktoś spoko syntetyk?
Polecam też Fuchs Renocast 100.
Podobne wątki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.