Szukam pomysłów jak ogarnąć jedzenie, żeby nie wydawać fortuny. Często gotuję w domu, ale i tak wychodzą spore rachunki. Czy ktoś robi jakieś listy zakupów, planuje posiłki z wyprzedzeniem? A może macie sprawdzone miejsca, gdzie tanio kupić warzywa, mięso czy nabiał? Wspomóżcie jakimiś trickami, bo chce trochę odciążyć portfel 🙂
Jak ogarnąć tańsze jedzenie na co dzień?
Możesz też porównać cenę za kilogram przed zakupem i wybierać tańsze opcje – np. marchew bolje bag po niższej cenie zamiast mini marchewek. A strączki kupowane luzem to mega źródło białka za grosze.
podbijam temat, bo sam nie wiem jak sensownie ciąć koszty 😅
Najpierw planuję posiłki na cały tydzień i robię listę zakupów z dokładnymi gramaturami. Dzięki temu unikam kupowania przypadkowych rzeczy. Staram się też kupować produkty sezonowe albo te w promocji, a resztę zamrażać. Przy gotowaniu wolę proste przepisy z dużą ilością warzyw i strączków, bo są po prostu tanie i pożywne.
chyba warto brać mrożonki zamiast świeżych warzyw? ktoś tu pisał, że to oszczędza kasę i nie trzeba marnować jedzenia
Kiedyś wyrzucałam sporo jedzenia bo nie zdążyłam zjeść – teraz robię mniejsze zakupy częściej i mam mniej odpadów, a portfel nie krzyczy 😉
ja bym stawiał na kasze i strączki, wychodzi naprawdę tanio i długo syci
U mnie sprawdza się kupowanie w dyskoncie i na promocjach, często też patrzę na produkty własne marki – wychodzą taniej.
Ja zacząłem porcjować mięso na woreczki i zamrażać, potem gotuję od razu większe ilości ryżu czy kaszy i mam na 2 dni. To naprawdę pomaga nie wydawać fortuny.
Fajny wątek, sam dopiero testuję różne triki i zobaczymy 😉
Podobne wątki
Ostatnio przeglądający
2Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.