ostatnio duzo myślę o karmie i czy naprawdę wraca do nas to co robimy innym. nie wiem czy to działa w realu czy tylko jakieś modne powiedzonko. znacie jakieś historie z życia, kiedy karma się odgryzła? u mnie niby pare razy było coś podejrzane ale nie jestem pewien 😉. może warto o tym pogadać
Czy karma naprawdę wraca, gdy robimy coś złego?
Według buddyzmu karma to prawo przyczyny i skutku – każda nasza akcja generuje efekt, który może się ujawnić później. Nie musi to być dosłowne oko za oko, bardziej chodzi o zmiany w naszym otoczeniu i postrzeganiu. Przykładowo pomoc innym często skutkuje większą skłonnością ludzi do odwzajemniania życzliwości.
Mnie kiedyś koleżanka nawet nieźle przyłożyła po tym, jak zrobiłem jej psikusa w pracy. Trochę poczułem, że karma to działa.
Podobny temat był kiedyś na innym forum, ale nie doszedłem do konkretów.
Ja tam wierzę, że wpadasz na to, co zasiejesz.
Z punktu widzenia psychologii wiara w karmę może mieć wpływ na nasze zachowanie – jeśli oczekujesz, że złe uczynki wrócą, raczej ich unikasz. To nie magia, a mechanizm autoregulacji wewnętrznej.
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale słyszałem kiedyś o badaniach, które coś tam potwierdzały...
Kiedyś miałem złą fazę i zrobiłem coś głupiego, potem długo mnie to prześladowało – można powiedzieć, że karmicznie dostałem nauczkę.
Chyba słyszałem, że w hinduizmie karma jest jeszcze bardziej skomplikowana, ale nie jestem pewien.
Myślę, że wiele zależy od tego, w co wierzymy – jedni mówią, że to metafora, inni traktują to dosłownie.
Podobne wątki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.