Od kilku tygodni nie mogę wyjść z podziwu nad tym co się dzieje na granicy. Słyszę o przerzucaniu wojsk i groźbach, ale całej sytuacji nie rozumiem. Czy ktoś śledzi te wydarzenia i może powiedzieć, czy naprawdę jest duża szansa na konflikt? Bo zastanawiam się, czy to tylko pokaz siły czy coś poważniejszego. Będę wdzięczny za wasze opinie :)
Czy wojna z Rosją naprawdę może wybuchnąć?
Też się zastanawiałem nad tym tematem.
Jak śledziłem 2008 rok i konflikt w Gruzji, to też nikt nie wierzył, że wystrzelą jednego dnia rakiety… a jednak się stało.
U mnie podobne pytanie, śledzę to od dawna.
Ja tam wątpię, żeby coś poszło dalej niż słowne przepychanki.
Nie mam zdania, poczekajmy na oficjalne komunikaty rządów obu stron.
Podbijam, bo też mnie to interesuje.
Z tego co czytałem w mediach, Rosja przerzuca spore siły na granicę i prowadzi ćwiczenia. Oczywiście to jeszcze nie zapowiedź wojny, ale NATO wzmocniło wschodnią flankę. Warto monitorować oficjalne komunikaty i analizy ekspertów, one dają lepsze spojrzenie niż plotki.
W czasie kryzysu na Krymie parę lat temu też wszyscy mówili, że to tylko propaganda, a skończyło się aneksją.
Moim zdaniem to raczej blef niż realne zagrożenie.
Chyba kiedyś czytałem, że Rosja jeszcze nigdy nie rozpoczęła wojny bez planu zapasu, więc może to tylko testy.
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale słyszałem coś o dodatkowych sankcjach w przygotowaniu.
Wydaje mi się, że Rosji nie opłaca się wszczynać wojny, ale mogę się mylić.
Trzeba patrzeć na sankcje i rozmowy dyplomatyczne. Na razie ani jedna strona nie wykonała bezpośredniego ataku, więc wojna na pełną skalę nie jest przesądzona. Słyszałem też, że Rosjanie raczej boją się zakłóceń własnej gospodarki, więc pewnie unikną otwartego konfliktu.
Trudno powiedzieć – zobaczymy jak rozwinie się sytuacja geopolityczna w najbliższych miesiącach.
Podobne wątki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.